Zaczynało się nawet nieźle, bo myszaki zjawiły się po niecałej godzinie od usadowienia się w czatowni, ale niestety po kilku minutach dwóch spacerowiczów mi je przepłoszyło i już do do końca mojej "zmiany" żaden nie raczył zapozować do zdjęć...:/
Ucieczka
Sójki za to nie zawiodły, chociaż i tak były dzisiaj jakieś niemrawe.
Jak myszołów
Zjawa
Start - 1
Jak konie w galopie
Start - 2
Bażantowy przerywnik
Start - 3
"No to teraz mnie popamiętasz"

